PODRÓŻE Z MALUSZKIEM – czyli kiedy i czym podróżować z małymi dziećmi

Czy nasze bobo nie jest za małe na podróż?

Często martwimy się, jak długo po urodzeniu nasz maluch gotowy jest do podróży? Pierwsza ma przecież miejsce bardzo wcześnie. O ile bobo jest zdrowe, i nie ma przeciwwskazań ze strony lekarza, odbywa ją już w momencie powrotu do domu. Pomimo, że podróż ta na ogół nie jest długa, to należy ją odpowiednio zaplanować i przygotować. Najczęściej w pierwszą podróż noworodek do domu udaje się samochodem. Nie można w tym przypadku zapominać, że potrzebny jest dla niego specjalny fotelik (nosidełko).

z14156928Q

Co jednak z dłuższymi podróżami? W pierwszym miesiącu życia dzidziuś adoptuje się do życia pozapłodowego, tak więc jeżeli nie ma takiej konieczności, to powinien on unikać podróżowania. Jeżeli jednak musimy jechać – co wtedy?

Niewątpliwie należy rozróżnić czas pobytu w zaplanowanym miejscu od czasu samego dojazdu do niego. Przy planowaniu czasu dojazdu niewątpliwie najważniejszą decyzją jest wybranie środka lokomocji. Czy korzystniejsza jest krótka podróż samolotem, czy dłuższa, ale z możliwymi przerwami jazda samochodem?

Jaki środek transportu będzie dla naszego maluszka najlepszy?

 Samolotem można lecieć już z 6 tygodniowym maluszkiem, jakkolwiek pod pewnymi warunkami. Należy mieć go blisko siebie, co umożliwia karmienie go w dowolnym momencie. Jak również, w miarę możliwości należy unikać kontaktu z osobami postronnymi, bo samolot to miejsce, gdzie ryzyko infekcji jest duże. Dzieje się tak, nie tylko ze względu na obecność dużej liczby osób na małej przestrzeni, ale również wynika z faktu, ze powietrze jest suche, co powoduje u naszego maluszka wysychanie błon śluzowych – to zmniejsza odporność na zwiększoną ilość wirusów. Do tego dodatkowo dochodzi zmiana warunków fizykalno-chemicznych w jego najbliższym otoczeniu, jak również gwałtowne zmiany ciśnienia – powodujące przytykania trąbki słuchowej, które dzidziuś odbiera jako ból ucha. A wiec, jak sobie radzić z tymi niedogodnościami?

 Dzidziusia karmić szczególnie podczas startów i lądowań – wtedy gdy ciśnienie gwałtownie się zmienia. Starszym dzieciom można dać cukierka (do ssania) albo gumę do żucia. Żeby zapobiec wysuszeniu odsłoniętej skóry, można ją spryskać roztworem wody morskiej (lub soli fizjologicznej). Równie dobrze, jeżeli jest to oczywiście możliwe, zając takie miejsce w samolocie, aby ograniczyć dostęp od sąsiadów, którzy stanowić mogą wylęgarnie zarazków. Należy również pamiętać o przygotowaniu podręcznego bagażu dla naszego maluszka – zawierającego ubranka do przebrania, farmaceutyki oraz kosmetyki – gdy zajdzie potrzeba przewinięcia go.

qantas bassinet

To wydaje się bardzo uciążliwe a może by jednak jechać samochodem? Rzeczywiście w tym przypadku dzidziuś może jechać w pozycji półleżącej (przypięty pasami w specjalnym foteliku). Tempo podróży sami regulujemy – możemy robić zatem częste przerwy. Dużym plusem jest również ograniczenie kontaktu z innymi ludźmi, co mocno ogranicza niebezpieczeństwo infekcji. No a klimatyzacja w samochodzie? Tu zdania są podzielone. Gdy istnieje ryzyko przegrzania i udaru cieplnego niewątpliwie używać. Musi ona oczywiście przeczyszczona i odgrzybiona po zimie. W innych przypadkach raczej nie jest polecana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *